Fragment książki: „Maryja i egzorcyzmy” , autorstwa ks. Francesco Bamonte

 

PRZYKŁADY ZACZERPNIĘTE Z EGZORCYZMÓW

 

Pewnego dnia demon po pełnych agresji reakcjach, ponieważ nie chciał być poddany temu, co było mu narzucane przez niewidzialną obecność Najświętszej Dziewicy – co zrozumieliśmy dopiero po chwili – przemówił następująco: „Ona zawsze modli się za was wszystkich; każda Jej modlitwa to dla nas tortura”.
Innego dnia, wyraźnie osłabiony przez laudy ku czci Dziewicy Maryi, powiedział słabym głosem: „Ona prosi, by modlić się za wszystkich grzeszników, a także za tych, dla których zdaje się już nie być nadziei, ponieważ Ona czyta w sercach i usprawiedliwia przed Bogieeem!”.

W innym egzorcyzmie wobec dumy demona z cierpień zadanych pewnym niewinnym osobom zacząłem modlić się zdecydowanie: „Panie Jezu Chryste, podczas gdy na Krzyżu zdawałeś się pokonany, podczas gdy zdawało się, że moc ciemności zwyciężyła na zawsze, w rzeczywistości to Ty zwyciężałeś na wieki”. Reakcja demona była następująca: „To wszystko Jej wina, to wszystko wina Jego Matki (Matki Najświętszej). Dlatego nauczyłem tę kretynkę (odnosił się do osoby któą dręczył) Jej nienawidzić, ale Ona przezwyciężyła nawet to. Ona (tutaj odnosił się do Matki Najświętszej) modli się zawsze, nie przestaje ani na chwilę i my jesteśmy wściekli na Jej modlitwy”.

Należy wspomnieć tu szczególnie poruszający epizod: pewnego dnia, zwracając się do obrazu Matki Najświętszej obecnego w sali, w której egzorcyzmowałem, demon zaczął krzyczeć: „Dlaczego ofiarowałaś wszystko Tamtemu (tu przeklął). Dlaczegooo?! Dlaczegoo?!”. Usłyszawszy to zapytałem: „Co ofiarowała?”. On na to: „Pod Krzyżem Tamtego Ona cierpiała!”. Odnosił się oczywiście do ofiary, którą Matka Najświętsza złożyła Ojcu Przedwiecznemu z cierpień swoich i Jezusa w momencie Ukrzyżowania, oraz do matczynego wstawiennictwa, jakie dla nas spełniła w tamtej chwili. Zatem zacząłem mówić: „Pamiętaj, że Maryja u stóp Krzyża ofiarowała Jezusa Ojcu oraz ofiarowała samą siebie Ojcu z Jezusem. Dla nas, swoich dzieci, dokonała tej ofiary”. Na te słowa rozległy się nieopisane krzyki i demon wyraźnie zmiażdżony mocą odkupienia, która wypływa z ofiary Chrystusa i Maryi na Kalwarii, powiedział: „Dosyć, dosyć, nie przypominaj mi, dosyć, palisz mnie, palisz mnie!”.

Przy innej okazji demon wspomniał o mocy wstawiennictwa Maryi i decyzji Boga o nie przyznawaniu ludzkości żadnej łaski inaczej niż za pośrednictwem Jej Niepokalanego Serca:
„Wy nie wiecie, albo też macie tego świadomość, ale nie wierzycie, bądź też nie macie wystarczającej wiary: to Niepokalane Serce Ma…ry…i (wypowiadał to imię ze strasznym wysiłkiem) ocali cały świat. Tylko Jej Niepokalane Serce!”.

Wstawiennictwo Matki Najświętszej nie polega tylko na modlitwie za nas i z nami, by wyjednać nam zarówno łaskę uświęcającą, jak i pojedyncze łaski, lecz także w przedstawianiu i ofiarowaniu Bogu tego, co Jej oddajemy.
Pewnego razu demon – podczas gdy przedstawialiśmy i ofiarowaliśmy Matce Najświętszej modlitwy, radości, cierpienia i całe nasze życie, razem z udrękami doznanymi przez osobę opętaną – poddanym i uniżonym tonem, przymuszony przez Boga, powiedział: „Każda radość, każdy ból, cierpienie, ofiarowane Tamtemu Sercu (Maryi), są słodkimi pieszczotami głębokiej miłości, które Ona przyjmuje i przez swoje ręce ofiaruje i wynosi do światła Stwórcy”.

 

Kategorie: Maryja